Przeciętnemu rodakowi gulasz zazwyczaj kojarzy się z gęstą zawiesiną do której wrzuca się wszystko, co zostało z wczorajszego obiadu z dodatkiem rozmaitości wymiecionych podczas sprzątania lodówki. Podobnymi papami karmiono nas także swego czasu w szkolnych stołówkach, co pozostawiło ślad na psychice niejednego dzieciaka ;)
Pora to zmienić, dlatego przedstawiamy Wam nową odsłonę gulaszu zainspirowanego lekturą książki Marty Dymek pt. "Jadłonomia".
Główną rolę odgrywają tutaj rzadko goszczące na naszych stołach, pyszne, pieczone bataty, które mogą stanowić wspaniałą alternatywę dla ziemniaka, z którym są spokrewnione, ale mają o wiele więcej wartości odżywczych. Mają też blisko o połowę mniejszy indeks glikemiczny. Istotną rolę odgrywa także sposób obróbki: pieczenie podwaja liczbę zawartych w batatach antyoksydantów, natomiast gotowanie w wodzie im szkodzi, ponieważ znaczne ich ilości zostają bezpowrotnie wypłukane. Marnotrawstwo po prostu...
Pora to zmienić, dlatego przedstawiamy Wam nową odsłonę gulaszu zainspirowanego lekturą książki Marty Dymek pt. "Jadłonomia".
Główną rolę odgrywają tutaj rzadko goszczące na naszych stołach, pyszne, pieczone bataty, które mogą stanowić wspaniałą alternatywę dla ziemniaka, z którym są spokrewnione, ale mają o wiele więcej wartości odżywczych. Mają też blisko o połowę mniejszy indeks glikemiczny. Istotną rolę odgrywa także sposób obróbki: pieczenie podwaja liczbę zawartych w batatach antyoksydantów, natomiast gotowanie w wodzie im szkodzi, ponieważ znaczne ich ilości zostają bezpowrotnie wypłukane. Marnotrawstwo po prostu...
Biorąc pod uwagę zawartość błonnika, złożonych węglowodanów, białka,
tłuszczu, witamin A, B, C, E, K, makro – i mikropierwiastków bataty w
rankingu warzyw zdobyły pozycję warzywa
o najwyższej wartości odżywczej.
o najwyższej wartości odżywczej.
Ponieważ
ich różowa, delikatna skórka zawiera więcej składników odżywczych, niż sam
miąższ, najlepiej będzie ich nie obierać, lecz porządnie wyszorować
szczoteczką.
Do przygotowania dania potrzebne będą przede wszystkim:
— 3 sporej wielkości bataty, ok.900 g;
— 2 łyżki oleju;
— sól i pieprz.
Składniki na gulasz:
— dwa duże ząbki czosnku
— mała papryczka chilli,
— średniej wielkości czerwona cebula;
— żółta i czerwona papryka;
— ok. 200 g dobrego koncentratu pomidorowego lub ok. 300 g pomidorowej passaty — jeśli wolimy rzadkie sosy;
— pół szklanki orzeszków ziemnych prażonych bez soli;
— dwie kostki naturalnego lub wędzonego tofu — mniej więcej 400 g;
— ½ łyżeczki mielonej kolendry;
— ½ łyżeczki mielonego kuminu;
— ½ łyżeczki mielonej wędzonej papryki;
— szczypta mielonego cynamonu;
— sól i pieprz do smaku;
— drobno posiekana kolendra lub zioła prowansalskie do posypania po wierzchu.
Ponad to potrzebne będzie dojrzałe awokado, które idealnie dopełni smak gulaszu.
...a jeśli teraz wydaje się komuś, że to danie będzie wymagać od niego żmudnych godzin machania łyżką nad rondelkiem i nieodłącznej podczas kuchcikowania góry brudnych przyrządów kuchennych do umycia, niech się nie troska więcej, bo to danie łatwe i
szybkie i zawsze się udaje! Nooo chyba, że się nam czosnek przypali! Poza tym gulasz można przyrządzić nawet wtedy, kiedy się jest szczęśliwym posiadaczem wyłącznie jednego garnka, co jest niewątpliwą zaletą, bo chyba nie ma takiej osoby na świecie, która kocha zmywanie!
Przygotowanie:
1. Piekarnik rozgrzewamy do 180⁰C. Zanim jego przepastny brzuchol się nagrzeje, mamy czas, aby wyszorować nasze bataty, a następnie pokroić je w grubą kostkę. Do dużego rondla wlewamy dwie łyżki oleju, dodajemy sól, pieprz i wrzucamy pokrojone bataty. Dokładnie je nacieramy, a następnie przesypujemy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy ok. 20 — 30 min.
2. Bataty się pieką, a my przystępujemy do części zasadniczej, mianowicie do gulaszu. Zaczynamy od czosnku i papryczki chilli z której należy usunąć pestki. Wszystko drobniutko siekamy. Cebulę kroimy w drobne piórka, a paprykę i tofu w kostkę.
3. W rondlu rozgrzewamy łyżkę oleju, wrzucamy czosnek i papryczkę i dusimy przez chwilę. Dodajemy warzywa, przyprawy, orzechy, a kiedy nieco się podduszą — tofu i koncentrat pomidorowy. Jeśli sos jest zbyt gęsty, można dolać nieco wody lub rzadką, pomidorową passatę.

4. Gulasz powinien jeszcze chwilę się poddusić na wolnym ogniu. W tym czasie wyjmujemy bataty, posypujemy ziołami prowansalskimi.
5. Gulasz najlepiej smakuje ze świeżym awokado. Smacznego!
— średniej wielkości czerwona cebula;
— żółta i czerwona papryka;
— ok. 200 g dobrego koncentratu pomidorowego lub ok. 300 g pomidorowej passaty — jeśli wolimy rzadkie sosy;
— pół szklanki orzeszków ziemnych prażonych bez soli;
— dwie kostki naturalnego lub wędzonego tofu — mniej więcej 400 g;
— ½ łyżeczki mielonej kolendry;
— ½ łyżeczki mielonego kuminu;
— ½ łyżeczki mielonej wędzonej papryki;
— szczypta mielonego cynamonu;
— sól i pieprz do smaku;
— drobno posiekana kolendra lub zioła prowansalskie do posypania po wierzchu.
Ponad to potrzebne będzie dojrzałe awokado, które idealnie dopełni smak gulaszu.
...a jeśli teraz wydaje się komuś, że to danie będzie wymagać od niego żmudnych godzin machania łyżką nad rondelkiem i nieodłącznej podczas kuchcikowania góry brudnych przyrządów kuchennych do umycia, niech się nie troska więcej, bo to danie łatwe i
szybkie i zawsze się udaje! Nooo chyba, że się nam czosnek przypali! Poza tym gulasz można przyrządzić nawet wtedy, kiedy się jest szczęśliwym posiadaczem wyłącznie jednego garnka, co jest niewątpliwą zaletą, bo chyba nie ma takiej osoby na świecie, która kocha zmywanie!
Przygotowanie:
1. Piekarnik rozgrzewamy do 180⁰C. Zanim jego przepastny brzuchol się nagrzeje, mamy czas, aby wyszorować nasze bataty, a następnie pokroić je w grubą kostkę. Do dużego rondla wlewamy dwie łyżki oleju, dodajemy sól, pieprz i wrzucamy pokrojone bataty. Dokładnie je nacieramy, a następnie przesypujemy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy ok. 20 — 30 min.
2. Bataty się pieką, a my przystępujemy do części zasadniczej, mianowicie do gulaszu. Zaczynamy od czosnku i papryczki chilli z której należy usunąć pestki. Wszystko drobniutko siekamy. Cebulę kroimy w drobne piórka, a paprykę i tofu w kostkę.
3. W rondlu rozgrzewamy łyżkę oleju, wrzucamy czosnek i papryczkę i dusimy przez chwilę. Dodajemy warzywa, przyprawy, orzechy, a kiedy nieco się podduszą — tofu i koncentrat pomidorowy. Jeśli sos jest zbyt gęsty, można dolać nieco wody lub rzadką, pomidorową passatę.

4. Gulasz powinien jeszcze chwilę się poddusić na wolnym ogniu. W tym czasie wyjmujemy bataty, posypujemy ziołami prowansalskimi.
5. Gulasz najlepiej smakuje ze świeżym awokado. Smacznego!
Fajnie tu u Ciebie muszę częściej tu zaglądać
OdpowiedzUsuńświetny ten blog i ciekawe treści
OdpowiedzUsuńfajnie tu ! Podoba mi się Twój styl pisania.
OdpowiedzUsuńświetny blog, ciekawe wpisy
OdpowiedzUsuńBardzo fajny wpis.
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się ten wpis.
OdpowiedzUsuńTo musi być mega zdrowe, mam nadzieję że też i smaczne, może spróbuję zroić.
OdpowiedzUsuńCzęsto wypróbowuje przepisy z tego bloga, polecam go serdecznie. Pysznie to na zdjęciach wygląda.
OdpowiedzUsuńKolejny fajny przepis od którego ślinka cieknie, proszę o więcej - będę tu regularnie zaglądać.
OdpowiedzUsuńKolejny smakowity przepis, niedługo nie zmieszczę się przez drzwi ;)
OdpowiedzUsuńCo za pyszności, wypróbuję ten przepis z mama w domu.
OdpowiedzUsuńAle fajne przepisy, nie umiem gotować ale może spróbuje bo przepis wydaje się łatwy.
OdpowiedzUsuńwspaniały i interesujący wpis!
OdpowiedzUsuń